KWK Wujek

Katowicki Holding Węglowy

Wspólna historia kopalni „Wujek” i „Śląsk”:

 
1 stycznia 2005 roku, w następstwie podjętej w połowie poprzedniego roku przez Zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego S.A. uchwały, doszło do połączenie dwóch samodzielnych dotąd kopalń: kopalni „Śląsk” w Rudzie Śląskiej – Kochłowicach i kopalni „Wujek” w Katowicach – Brynowie. Decyzja mówiła o połączeniu obu, w jeden zakład górniczy- Kopalnię Węgla Kamiennego „Wujek”, jako kopalnię dwu ruchową, składającą się z Ruchu „Wujek” i Ruchu „Śląsk”. Trudne zadanie scalenia obu organizmów powierzono doświadczonemu dyrektorowi kopalni „Wujek”, Edwardowi Górze, który jako znakomity fachowiec z ogromnym górniczym doświadczeniem, cieszył się wyjątkowym zaufaniem władz spółki, a przy tym jako znakomity organizator i szef kopalni także zaufaniem swojej załogi. Było ono zupełnie naturalne, gdyż dyrektor Góra doprowadził kopalnię do bardzo dobrej kondycji ekonomiczno – finansowej. Był przy tym autorem wielu zrealizowanych inwestycji, zarówno górniczych jak i na powierzchni kopalni, które tę kondycję wzmacniały i kształtowały obraz kopalni na zewnątrz, jako sprawnie zarządzanej firmy.


O zaufaniu załogi „Śląska” trzeba w tym miejscu mówić z dużą ostrożnością. Pracownikom tej kopalni towarzyszył lęk przed nową sytuacją i ewentualnością utraty miejsc pracy, ponieważ w przeciwieństwie do „Wujka”, jej kondycja finansowa była o wiele gorsza. Kłopoty spowodowane niesprzyjającymi warunkami geologiczno – górniczymi , występującymi zagrożeniami ograniczającymi możliwość frontu wydobywczego i co za tym idzie nie realizowanie zadań, sytuację tę pogarszały.


Poprzez połączenie obu kopalń zatoczyło się niejako koło historii, bowiem oddana do eksploatacji trzydzieści lat wcześniej, a budowana w dużej mierze przez załogę kopalni „Wujek”, jej środkami inwestycyjnymi i na sąsiadującym z „Wujkiem” obszarze górniczym, zakończyła kopalnia „Śląsk” samodzielną działalność górniczą i wróciła do swych „wujkowskich” korzeni.
Wyraźnie pragnę tu podkreślić owe „wujkowskie” korzenie, gdyż w historii polskiego górnictwa mają także zapisane swoje piękne karty, dwie inne, związane ze sobą górnośląskie kopalnie: „Matylda” w dzielnicy Świętochłowic – Lipinach oraz „Śląsk” w Chropaczowie. Obie, gwoli prawdy, ofiarowały „Śląskowi” w Kochłowicach jakąś cząstkę swej historycznej spuścizny i tradycji. Pierwsza ze wspomnianych, swe korzenie wywodziła z roku 1819, w którym to odkryto pokłady węgla na północ od folwarku „Lipina”. Udokumentowane źródłowo wydobycie w kopalni odnotowano jednak dopiero w roku 1857, zaś największe wydobycie miała „Matylda” w roku 1900 – wyniosło ono 810 tys. ton.


Na skutek połączenia z kopalnią „Śląsk”, pierwszy dzień 2005 roku stał się przełomowym momentem w całej, ponad stuletniej historii kopalni „Wujek”. O połączeniu sąsiadujących ze sobą, dwóch dotychczas samodzielnych kopalń : „Śląska” i „Wujka”, mówiło się już latem 2004 roku, ale wiążącą uchwałę Zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego podjął dopiero w październiku tegoż roku. Wówczas zdecydował także, że powstały w następstwie połączenia, nowy zakład górniczy będzie nosił nazwę Kopalnia Węgla Kamiennego „Wujek” w Katowicach, będzie kopalnią dwu ruchową, a ruchy zachowają nazwy łączonych kopalń. Dla przygotowania procesu technicznego i organizacyjnego połączenia, powołany w tym celu zespół roboczy pod kierunkiem dyrektora „Wujka”, Edwarda Góry, nie dostał zbyt wiele czasu. W ciągu zaledwie kilku tygodni musiał opracować procedury, dokumentację techniczną, ekonomiczno – finansową i zatrudnieniową oraz wykonać wszystkie niezbędne czynności formalno – prawne procesu połączenia.


Z perspektywy minionych lat widać, jak bardzo zatarły się już emocje, obawy i wątpliwości towarzyszące autorom decyzji o połączeniu, wszystkim osobom odpowiedzialnym za jej wykonywanie, a przede wszystkim załogom łączonych kopalń. I tak pracownicy „Śląska” z niedowierzaniem przyjmowali wówczas, wielokrotnie powtarzane zapewnienia o zatrudnieniu wszystkich osób w nowym zakładzie górniczym, zaś pracownicy „Wujka” obawiali się, że koszty przyłączenia pogorszą z takim trudem wypracowaną, dobrą kondycję ekonomiczną ich zakładu.
Choć kopalnia z dnia na dzień stała się dwu ruchowym zakładem, z potencjałem ludzkim powiększonym o ponad dwa tysiące pracowników, a obszar górniczy uległ znacznemu rozszerzeniu, to na zlikwidowanie wciąż tkwiących w świadomości wielu osób obaw i lęków potrzeba było znacznie więcej czasu.
To, że całe przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem, było w dużej mierze osobistą zasługą dyrektora Góry, któremu powierzono kierowanie nowym organizmem oraz jego współpracowników, tworzących zgrany i dobrze rozumiejący się zespół. Dyrektor wykazał przy tym wysoki profesjonalizm, który z czasem przełamał zwyczajne ludzkie bariery i wątpliwości, a co najważniejsze – przyniósł oczekiwane przez wszystkich dobre efekty ekonomiczne.


Dla uspokojenia atmosfery, już w lutym 2005 roku, na łamach gazety zakładowej „Nasz Wujek”, dyrektor Góra mógł napisać do załogi:

„… Myślę , że wraz z upływem czasu powoli zaczyna wśród nas dominować przekonanie, że nie taki wilk straszny jak go malowali. Teraz czas, aby wszyscy pracownicy uwierzyli, że wspólnie się nam uda, że po prostu jesteśmy skazani na sukces. Dzisiaj z perspektywy pierwszych wspólnych doświadczeń można z przekonaniem powiedzieć, że bardzo dobrze się stało, że nie zwlekano z decyzją o połączeniu, że wybrano optymalny moment, gdy „Wujek” miał odpowiednie rezerwy finansowe, frontowe i wydobywcze, że nie próbowano czekać by się przekonać, czy będący w dramatycznie trudnym momencie „Śląsk” odwiedzą komornicy, a wspólny rachunek zapłacą pozostałe kopalnie naszej Spółki. Teraz przyszedł czas na spokojne fedrowanie, a wzajemne dalsze poznawanie się, zgrywanie – jak by to powiedzieć, korygowanie czy wybieranie optymalnych rozwiązań, to już jedynie praktyka codziennego działania… Z prawdziwą przyjemnością informuję załogę że „nowy Wujek” od początku roku nie przynosi strat… Myślę , że za kilka miesięcy uporamy się także z zaległymi zobowiązaniami. …Korzystając z okazji pragnę dodać otuchy całej załodze „Wujka” i zapewnić, że nasza wspólna przyszłość będzie dobra, a braci górniczej z Ruchu „Śląsk” mówię: Witajcie w wujkowskiej rodzinie, teraz już naszej wspólnej”.

W procesie łączenia „Śląska” i „Wujka” ważne były doświadczenia pierwszego roku. Pracownicy wzajemnie się poznawali, w osobistych kontaktach przełamywali uprzedzenia i bariery, a po pracy – wspólnie bawili i wypoczywali podczas tradycyjnych „wujkowskich” imprez, takich jak „pożegnanie lata”, czy jesienne spotkanie kierownictwa kopalni z przodowymi. W międzyczasie dzieci pracowników obu ruchów wyjechały na wspólne letnie kolonie. Połączyły się też pierwsze, działające dotąd osobno, organizacje związkowe. Przy jednym wspólnym stole odbyło się także spotkanie opłatkowe, tylko stół był znacznie większy niż dotychczas, by pomieścić przedstawicieli obu, do niedawna jeszcze odrębnych, kopalń. Ktoś mógłby powiedzieć – ot normalne życie załogi jednej kopalni. Ale właśnie ta codzienność mozolnie wykuwała sukces.
A na co dzień kierownictwo kopalni z dużą determinacją realizowało wyznaczone w planie techniczno – ekonomicznym zadania wydobywcze, aby pierwszy wspólny rok zamknąć na plusie.
W Ruchu „Wujek” kopalnia zintensyfikowała roboty w pokładzie 405 w obszarze górniczym „Stara Ligota”. W ciągu kolejnych lat wybrane zostały ściany: V i VI, północna parcela ściany X oraz ściana XI. Równolegle z prowadzoną eksploatacją pokładu 405 udostępniony został pokład 404/5 dla przygotowania wydobycia w dziewięciu parcelach ścian.
Niezależnie od robót wykonywanych w obszarze „Stara Ligota”, kontynuowane było wydobycie w macierzystym obszarze „Katowice – Brynów” w pokładach: 401, 501, 504 i 510. Eksploatację pokładu 401 zakończono poprzez wybranie w nim ostatnich ścian – A I i A II, prowadzonych w systemie poprzecznym z zawałem stropu. W pokładzie 501 wydobycie zakończono podłużną ścianą zamykającą K I. W pokładzie 504, eksploatowano na zawał podłużną ścianę zamykającą oraz poprzeczne ściany: K I, XVIII, XIX i XX. W pokładzie 510 prowadzono natomiast eksploatację ścianami poprzecznymi na podsadzkę hydrauliczną: VII, VIII, IX, XIV,XV, i XVI. Wybrano ponadto zawałową ścianę XI a oraz podsadzkową XIX a , która była eksploatowana w pokładach 510 i 507.
W Ruchu „ Śląsk”, od momentu połączenia kopalń, wydobycie prowadzone było w dwóch obszarach górniczych: „Ruda Śląska – Radoszowy” oraz „Ruda Śląska – Panewniki”. W pierwszym eksploatowano trzy partie: „J”, „K” i „L” w pokładach 417, 502 i 510. W pokładzie 417 zakończono eksploatację ściany 6, pozostawiając obrys parceli od północy, wymuszony przebiegiem na powierzchni autostrady A – 4 oraz ścianę 4, ostatnią już w tym pokładzie. Pokład 502 eksploatowany był w partiach „J” i „K”. W partii „J” wybrane zostały ściany 3 „J” i 1 Jd, a uruchomiono ścianę 2 Jd, natomiast w partii „K” wyeksploatowano ściany: 4, 2d i 3d. W pokładzie 510 w partii „L” eksploatacja prowadzona była ścianami: 8, 4d i 10d, uruchomiono także kolejną ścianę – 9d. W drugim z wymienionych obszarów górniczych „Ruchu Śląsk”, „Ruda Śląska – Panewniki”, kopalnia eksploatowała pokład 409 ścianą 3, prowadzoną w kierunku od pola oraz uruchomiła wydobycie ścianą 5.
Przez cały okres od połączenia kopalń, eksploatacja w Ruchu „Śląsk” prowadzona była z zawałem stropu z zastosowaniem systemu ścianowego podłużnego w partiach „J” i „L”, poprzecznego w partii „K”, natomiast w części zachodniej obszaru górniczego „Ruda Śląska – Panewniki”, podłużnego.
Oprócz inwestycji związanych z realizacją robót górniczych, od momentu połączenia kopalń w roku 2005, zrealizowano także wiele innych. Z pośród wszystkich, na uwagę w Ruchu „Śląsk” zasługują inwestycje w zakresie podstawowej infrastruktury. Zabudowano szereg rurociągów o rozmaitym przeznaczeniu: dla potrzeb klimatyzacji, odwadniania wyrobisk, dla transportu mediów hydraulicznych. W Ruchu „Wujek” dokonano zakupu kolejki spągowej zębatej dla potrzeb rozpoczętej eksploatacji w pokładzie 404/5 w obszarze górniczym „Stara Ligota”. Przeprowadzono także modernizację mostu podsadzkowego, która polegała na wymianie całej jego konstrukcji nośnej.
W obu ruchach kopalni dokonano zakupu niezbędnych maszyn i urządzeń oraz przeprowadzono modernizację wielu istniejących.
Ogromny wysiłek załogi pracującej w obu ruchach przyniósł zamierzone efekty. Kopalnia, zarówno w pierwszym, jak i w kolejnych latach po połączeniu „Śląska” z „Wujkiem”, uzyskała akumulację dodatnią na węglu. Utrzymane zostało kilka tysięcy miejsc pracy, a kopalnia „Wujek” wzmocniła jeszcze swoją pozycję w Katowickim Holdingu Węglowym S.A.